GTW

Śnieżnik Challenge `09


Wasze riposty (0)
Moi drodzy! Jako, że przez "dość" długi okres nie działo się tutaj za wiele postanowiłem choć w części nadrobić zaległości. Co prawda porządek chronologiczny wszelkich wydarzeń i eventów będzie w małej części zaburzony, ale nie powinno to jakoś w szczególności boleć.

Na pierwszy ogień wrzucamy groooby event jakim jest ŚNIEŻNIK CHALLENGE!! Impreza we wcześniejszych edycjach miała zasięg lokalny, następnie wojewódzki a w tym roku awansowała do rangi krajowej. Pojawił się zawodnik reprezentujący przez jednych uwielbianą, przez innych znienawidzoną Warszafkę, a mianowicie rozchodzi się tutaj o Witka. ;) którego chciałbym z całego serca pozdrowić!



Większa część zawodników wraz ze swoimi "teamami" postanowiła przyjechać wcześniej o dzień lub dwa by wczuć się w ten jakże unikalny międzygórski klimat. ;) Owe wczuwanie się trwało do późnych godzin nocnych, co skutkowało niełatwymi porankami zwłaszcza w dniu "zawodów" ;P



Wiciu w pełni przygotowany do wymarszu!


Bieg jeszcze nie wystartował, a już były pierwsze ofiary! ;P



Krykam przedstawia główną maksymę biegu - PADŁEŚ?? POLEŻ!! ;)


Kamil jako organizator promuje idealne padnięcie z poleżeniem. ;)


W tym roku tzw. BIDON ewoluował - każdy z uczestników wyposażony był we własne poidło z zawartością czterdziestoprocentową  (oczywiście koloru rudego). Wielkość bidonów jak widać - odwrotnie proporcjonalna do masy/wzrostu. ;P



Warunki pogodowe pozostawiały wiele do życzenia, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo!



Prawie wszyscy prezentują broń.



Z Karolem przeżywaliśmy w tym momencie ciężkie chwile. ;P



Materiał video ukazujący kwintesencję eventu - dobrą zabawę!!

Na zakończenie zaprezentuję postawę Piotrka/Patryka, który wbrew zapowiedziom, zwłaszcza w podejściu nie błyszczał. Przyczyna takiego obrotu sprawy jest jedna - fatalne rozłożenie zapasów bidonowych (drugi postój, a w bidonie widoczne już dno) ;P



Drogi Księęciuu??





Chwila załamania, kres możliwości - krótki odcinek pokonany tradycyjną metodą - pieszo.



Regeneracja sił poprzez "robienie masy" w schronisku na Śnieżniku, a w przypadku Patryka - slowly back 2 reality. ;P


II dzień testów Kajta


Wasze riposty (0)


Nadchodzi ELMOT.


Wasze riposty (0)
Jako, że w kotlinie panują niemal identyczne warunki drogowe jak w okolicach Świdnicy i Nowej Rudy spora część czołowych załóg startujących w RSMP (Kuchar, Kajto, Leszek) szuka "set up`u" właśnie u Nas. Poniższe poszukiwania odpowiednich ustawień miały miejsce na Spalonej. A jutro Kajto będzie podróżował w okolicach jakże "cudnej i jedynej w swym rodzaju" Różanki  ;P





Tomek w fabrycznym Peugocie 207 S2000




Kajto w nowym dla siebie aucie - niby poprawionym N14 z belgijskiego Symtechu.






Prawie po photocamerze - 15 centów bliżej i filmów by nie było.


Days of Kamieniec Wrocławsky


Wasze riposty (1)
W ramach rekompensaty za EURO Dżoanna zaprosiła nas na meeega imprezę, mianowicie na obchody dni Kamieńca Wr. Gwiazdą wieczoru miał być Norbi i jakiś paź (chyba Zagrobelny). Grzechem byłoby nie skorzystać z ów zaproszenia. :)







Przy utworach Norbiego nóżka sama zaczyna się ślizgać po parkiecie ;) (w tajemnicy powiem wam, że dostaliśmy etat w grupie Norbiego na stanowisku tancerzy podscenicznych ) ;P




W studenckim clubie...  szkoda, że już nas to nie dotyczy :/



Z prowokatorką całegoż meetingu - Dżoanną ;P A jak ma być grooobo to musi być tłusto i tak też było: podgrillowane PAJDY ze smalcem, cebulką, mięskiem i ogórkiem, oscypki z grylla i na dojebkę gofry z bitttą  śmietaną i toffową polewą... Funkcjonowanie organów trawiących po tych rarytasach pozostawmy bez komentarza. ;P



Oddawaj 2 PLNY!! Serio Serio mi pożarła! Co do samej maszyny to - Ja, nie kopiący footbolówki od X czasu osiągnąłem wynik na poziomie 800, a Karol zawodowy player amatorskiej ligi weekendowej do 800 nawet nie dokopał - WSTYD!! :P



Popsuł migające serduszko to i naprawić musiał... :)



A to już wypaśne disco po wystąpieniach gwiazd eveningu.


Black Night Daytona - PREMIERA Ścieżki Dźwiękowej


Wasze riposty (0)
No i doczekaliśmy do premiery nowego materiału wytwórni WJ. Koncert premierowy miał miejsce w wrocławskiej Daytonie więc.. rzecz oczywista nie mogło nas tam zabraknąć. :)



Don Corleone z Ewą



Reprezentanci real estate i chyba Anka?? ;P



TDF z Ablem na TEJ SCENIE ;)






Na chwilę do Wrocławia powróciła z emigracji Guta, która bez wątpienia jest naszym człowiekiem i godnie reprezentuje naród polski na obczyźnie. ;P


Important package from UA


Wasze riposty (0)
Wszyscy z nas pamiętają jakim wyśmienitym trunkiem wysokoprocentowym jest Blagoff Green Apple. Dostałem cynk, iż Kseniya pierwszy raz będzie odwiedzać nasz kraj. Grzechem byłoby nie poproszenie tej zacnej damy o przetransportowanie skromnego 0,5 czy 0,7. Niestety jedynym destinationem tripu było krakowskie AGH.  W sumie my do Krakowa aż tak daleko nie mamy i jednodniową wycieczkę sobie zorganizowaliśmy.



W drodze na Wawel... Jeśli nie macie nawigacji w swoim phonie to polecam Google Maps (tym sie posługiwaliśmy).



W ramach podziękowania za bezpieczne dostarczenie 0,7 delektowaliśmy się Luksusową w wydaniu krymskim ( 40% do w połowie opróżnionej lub w połowie pełnej butelki Pepsi) ;P



Żeby nie było, że nic nie zwiedziliśmy i nic nie widzieliśmy. ;P



Przynajmniej flaszencja wróciła z nami do Wro.



Blagoff czekał w zamrażarce na najbliższy wolny termin meetingu.



Degustacja w prawie pełnym squadzie krymskiej komnaty 308.


Groooby Monopol


Wasze riposty (0)
Dłuuugo się nic nie pojawiło na blogu, bardzo za to przepraszam i okazuję skruchę, dlatego dziś postaram się wrzucić tyle by zająć was na kilka a może i nawet kilkanaście minut (w zależności od możliwości czytelniczych odwiedzających). :)

Temat Monopoly/Euro Biznesu przewijał się już przez posty, ale nie w TAKIM wydaniu. Mieliśmy okazję przetestować najnowsiejszę wersję. Czym się różni od poprzednich?? Brakiem gotóweczki, są karty VISA, terminal płatniczy oraz dość oryginalne pionki. Ów terminal ogranicza możliwość dokonywania machlojek przez bankiera praktycznie do zera.



Po lewicy od szklanicy - terminal płatniczy. Na samym dolnym środku karta. ;)



                 JJL                            Fischer                                   Młody



Wynik utraty dość pokaźnej kwoty przez Fischera... Jak widać naszemu graniu towarzyszą niemałe emocje.



Wspieraj Naszych!! Wywieś flagę!!!


Wasze riposty (0)
Znowu szeroko zakrojona akcja. Kibicowanie Naszym ma to do siebie, że biało-czerwoni zazwyczaj szybko odpadają więc ze wspieraniem Naszych musimy się śpieszyć. Jestem pełen nadziei, że wyjdziemy z grupy i flagi powiszą dłużej niż 10 dni rozgrywek.





Przybyło jeszcze kilka flag na tej ścianie, ale co chcę fotkę zrobić to któraś jest zawinięta przez wiatr do wewnątrz balkonu.



Śpieszmy się kibicować naszym.. tak szybko odpadają - oby się nie sprawdziło na EURO 2008. (a że nam ten wyjazd na mecz z Austrią do Wiednia nie wyszedł... płakać mi się chce)


Dj @ work


Wasze riposty (0)
Sprzyjające okoliczności pozwoliły na szaleństwo i zakup dość konkretnego sprzętu, o którym marzyłem długo. Zaczęła się zabawa w mixowanie i scratchowanie. Tu nadmienię, że jeśli ktoś uważał ową sztukę za bułkę z masłem, to był w wielkim błędzie - NIE JEST to takie hop siup!! Co do samego sprzętu:
gram - Stanton T.80
mixer - Numark DM 1002 MKII
soundcard - MIXVIBES U46 MK2
Zapewne wielu z was zada sobie pytanie Czemu jeden gram?? Już odpowiadam... by grać na vinylach trzeba posiadać ich znaczną ilość, moja kolekcja w tej chwili liczy jakieś 20 vinyli. Alternatywną drogą jest zakup odpowiedniego softu wraz z vinylami z kodem czasowym. Soft to MIXVIBES DVS Edition, wrzucamy doń mp3 i przełączamy miedzy komputerową konsoletą tegoż gramofona. Choć nie ukrywam, że zakup drugiego nie wchodzi w grę w niedalekiej przyszłości.
Co do mej działalności, gdy uda mi się coś stworzyć, czym z czystym sumieniem będę mógł się podzielić, na  pewno będziecie pierwsi proszeni o download tegoż owocu mej pracy i o krytykę. ;)
And remember PRACTISE & N_JOY :)

 

Jest to zajebysty killer czasu wolnego, którego i tak za dużo ostatnimi czasy nie posiadam. ;)




30`s Birthday Party of my parents first son...


Wasze riposty (0)
Czyli jakby ktoś nie zajarzył - 30 urodzinki mego braciszka.
Na dzień dobry chciałbym się usprawiedliwić - to nie moja wina, że wszystkich na zdjęciach nie odnajdziemy... mogę tylko wskazać komu należy się za to kara. Rolę fotografa pełnił KryKam i 70% wyszło co najmniej nieostrych.
Prognozy były takie, że "PADAĆ NIE BĘDZIE"... więc impreza zaplanowano w formie barbecue. Niestety zaraz po wyniesieniu wszelkich produktów, sprzętów; rozpaleniu grilla, ogniska do czego doszło?? Oczywiście nie wiadomo skąd nadciągnęła boużka. Jak się okazało niegroźne 30 minutowe oberwanie chmurki... i party wystartowało na dobre.



Debaty na temat: czy nie popełniono błędu nie wyposażając uczestników w umbrelle..


Nie mogłem się zebrać by ją pocałować... będę sobie pluł w twarz przez X czasu - może to była ta jedyna??



Atmosfera stawała się co raz gorętsza.. zwłaszcza w pobliżu paleniska.



Jak widać stół syto zastawiony.. aż ciśnie się na usta - NA BOGATO!! ;P



Niech was nie zmyli 18 świeczek... 30stka to taka druga 18stka. ;P


Make a wish!!



Czy się spełniło?? Nie znayu. Ale powołanie do kadry na Euro2008 na pewno wynagrodzi niespełnione życzenie.





I więcej prezentów już nie będzie??



Za konsoletą... ;P



Niektórymi miotały straszne dylematy: kiełbaskę z grilla?? czy z ogniska??? W tym wypadku doszło chyba do fuzji tych dwóch opcji ;)





Proszę bardzo.. Jak Pan Komisarjant wygląda. Nawet latarką nie może porządnie birthday cake`a doświetlić. ;P





Calling mode - turned ON. ;P



Podczas gdy P. Komisarjant zmęczenie miał dawno za sobą, Michała dopiero co chyba dopadło.



Na koniec degustacja ostatniego z dostępnych tegoż wieczoru alkoholu - wcześniej otwarty champagne.



  • Archiwum

    2011
    maj
    kwiecień
    marzec
    luty
    styczeń
    2010
    grudzień
    listopad
    październik
    wrzesień
    sierpień
    lipiec
    czerwiec
    maj
    kwiecień
    marzec
    luty
    styczeń
    2009
    grudzień
    listopad
    październik
    wrzesień
    sierpień
    lipiec
    czerwiec
    maj
    kwiecień
    marzec
    luty
    styczeń
    2008
    grudzień
    listopad
    październik
    wrzesień
    sierpień
    lipiec
    czerwiec
    maj
    kwiecień
    marzec
    luty
    styczeń
    2007
    grudzień
    listopad
    październik
    wrzesień
    sierpień
    lipiec
    czerwiec
    maj
    kwiecień
    marzec
    luty
    styczeń

    Księga gości


    Gadu-Gadu Dexter



  • Made by Dexter & powered by GTW : O/WROCŁAW i O/ZDR.